Skrzypce nad morzem nie potrafią dobrze brzmieć
Znaleźć słuchaczy wśród zamglonych, czarnych drzew
To nie jest miejsce dla nich, coś zabija śpiew
Szum fal i straszny, dziki krzyk spłoszonych mew

To nie ich miejsce, wszak nie można wzruszyć skał
Nie słychać skrzypiec, głośno brzmi fałszywy żal
I kanonada wymyślanych codzień kłamstw
Do potrzaskanych, niebroniących się już ciał

A jednak brzmią, choć zagłuszane z wszystkich sił
Echem niedawnych, nieprzebrzmiałych jeszcze drwin
W arpedżiach śmierci i glissandach świeżej krwi
Largo – jak struny pękających nagle żył


Witam! Nazywam się Paweł Biernacki. Jestem programistą.